01
Zbrodnia
Autentyczny rdzeń jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych powojennego Krakowa.
Wampir z Krakowa
Powieść fabularno-reporterska noir
Kraków. Lata sześćdziesiąte. Miasto zaczyna oglądać się za siebie.
Kraków, lata 60.
Karol Szczepan Kot był uczniem, strzelcem i młodym mieszkańcem Krakowa. Zanim jego nazwisko zaczęło budzić strach, był jednym z wielu chłopaków mijanych każdego dnia na ulicy.
Wampir z Krakowa prowadzi czytelnika przez zbrodnie, śledztwo, zatrzymanie, badania psychiatryczne, proces i wykonanie wyroku.
O książce
01
Autentyczny rdzeń jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych powojennego Krakowa.
02
Miasto, które zaczyna żyć plotką, strachem i poszukiwaniem sprawcy.
03
Dokumentalne wydarzenia połączone z literacką warstwą mrocznej powieści.
To nie jest książka budująca legendę mordercy. To także opowieść o tych, których skrzywdził.
Fakt czy fikcja?
Karol Kot istniał. Zbrodnie, kluczowe daty, proces i wykonanie wyroku oparto na źródłach.
Józef Gajewski, Henryk Różański i część scen są konstrukcją fabularną stworzoną na potrzeby powieści.
Fragment
Miasto nie spało. Ono tylko udawało sen.
Za oknami kamienic gasły ostatnie kuchenne światła, na klatkach schodowych zostawał zapach pasty do podłogi, węgla i wilgotnych płaszczy. Tramwaj przecinał noc metalicznym zgrzytem, a potem wszystko wracało do ciszy tak głębokiej, że słychać było kroki po drugiej stronie ulicy.
Gajewski stał pod bramą i patrzył na bruk. Deszcz przestał padać godzinę temu, ale kamienie wciąż trzymały w sobie światło latarni. Każda kałuża wyglądała jak ciemne oko. W takich miejscach człowiek zaczynał rozumieć, że miasto pamięta więcej, niż jest w stanie powiedzieć.
Nie było jeszcze nazwiska, które można by szeptać w kolejkach. Nie było twarzy na pierwszych stronach gazet. Były tylko zdania urywane w połowie, nerwowe spojrzenia matek, zamykane szybciej drzwi i pytanie, które wracało za każdym razem, gdy ktoś znikał za rogiem ulicy: kto jest następny?
Najgorsze nie było to, że sprawca mógł wyjść z bramy. Najgorsze było to, że mógł minąć cię rano z teczką pod pachą, ustąpić miejsca w tramwaju, kupić bułkę w tej samej piekarni i nie wzbudzić niczyjego podejrzenia.
Najdoskonalszym przebraniem była zwyczajność.
Chcesz czytać dalej?
Kup Wampira z KrakowaKontakt